Jej Wysokość KAWA

with Brak komentarzy

Kawa – bo o niej tutaj będzie mowa, to jeden z najstarszych napojów świata. Gdyby zrobić dla kawy drzewo genealogiczne zauważymy, że swoje początki ma w Etiopii, do Europy trafiła ok. XVI wieku, a obecnie jest rozpowszechnionym krzewem w Afryce, Ameryce Południowej, jak również w Azji.

Większość kaw jest produkowana z tych gatunków:

  • Arabica – podobno najlepszy i najpopularniejszy gatunek, rośnie w wysokich partiach gór, jest delikatniejsza w smaku,
  • Robusta – rośnie szybciej niż Arabica, jest odporna na zmiany klimatyczne, jest też bardziej gorzka.

Niezależnie od gatunku kawy którą spożyjemy, kofeina w niej zawarta osiąga najwyższe stężenie we krwi mniej więcej w ciągu 30 – 60 minut od jej spożycia. Innymi słowy wówczas umysł nasz staje się bardziej ożywiony, ponieważ większe wydzielanie adrenaliny pobudza pracę kory mózgowej.

Od czego zależy smak i jakość kawy?

Od stopnia wypalenia ziaren. Aby zachować jakość kawy sprowadzana jest ona w postaci surowej, czyli jako zielona kawa. W kraju docelowym jest poddawana procesowi palenia ziaren. Palenie kawy odbywa się przez ok kwadrans w temp. 200 – 300°C. Kawa, która jest mniej wypalona w smaku może być cierpka i mało aromatyczna, a ta która jest nadmiernie wypalona bywa gorzka. Zapewne dlatego na rynku jest tak wiele rodzajów kaw. Każdy producent ma swoje tajemnice wypalania, zatem najlepiej popróbować jest kaw z wielu źródeł, by znaleźć idealną dla swoich kubków smakowych.

Czy kawa ma wpływ na nasze zdrowie?

Oczywiście, jak każdy produkt, który spożywamy. Kawa jest jednym z produktów wywołujących skrajne opinie, od negatywnych po pochlebne. Jeżeli zachowamy umiar w ilości spożywania tego napoju, to nie powinien wyrządzić w naszym organizmie szkód. Zalecane jest spożywanie 300-500mg kofeiny dziennie, to jest do 4 filiżanek kawy. Przy tym należy pamiętać, że kofeina jest również w napojach takich jak: herbata, cola, napoje energetyczne.

Kawa poprzez zawartość kofeiny w naszym organizmie może wspomóc perystaltykę jelit, zwiększa zdolność organizmu do spalania tłuszczu, przyspiesza przemianę materii, opóźnia efekt zmęczenia mięśni, co sportowcy wykorzystują jako naturalny doping. W tym miejscu należy też rozwiać mit dotyczący podnoszenia ciśnienia krwi poprzez spożywanie kawy. Otóż kawa nie podnosi w sposób gwałtowny ciśnienia krwi, zwłaszcza u osób, które spożywają ją codziennie. Naukowcy udowodnili, że kawa nie nadużywana może regulować pracę serca ponieważ rozszerza naczynia krwionośne.

Kawa również wspomaga układ oddechowy, ponieważ kofeina rozszerza oskrzela, przez co zmniejsza zmęczenie mięśni odpowiedzialnych za oddychanie.

W kawie oprócz kofeiny, mamy także witaminę – jest to niacyna, czyli witamina PP. Niacyna nawet o 50% zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę typy II, odpowiedzialna jest również za obniżenie cholesterolu we krwi. W kawie jest też potas, który reguluje rytm pracy serca.

Dzięki zawartości garbników w kawie, jej picie może przeciwdziałać procesom powodującym próchnicę zębów.

Ostatnimi czasy dużo można usłyszeć (wyczytać) o niezwykłych właściwościach zielonej kawy.

Zielona kawa, to jak już wspominałam kawa nie poddawana procesowi palenia. Swoją popularność zdobyła dzięki polifenolom (naturalne przeciwutleniacze), które mają silne działanie antyoksydacyjne, czyli zapobiegają tworzeniu się wolnych rodników, przypisuje się im właściwości antynowotworowe (kawa palona tez je posiada), ale tutaj chodzi o konkretny polifenol a mianowicie o kwas chlorogenowy. Występuje on w zielonej kawie w postaci naturalnej i powoduje również obniżenie wchłaniania cukrów, ma właściwości przeciwgrzybicze, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Dlaczego jednak jest takim hitem wśród osób odchudzających się? Otóż według naukowców z Japonii połączenie kwasu chlorogenowego z kofeiną obniża przyswajanie glukozy z pokarmu przez co zmniejsza możliwość magazynowania glukozy w organizmie pod postacią tłuszczu. Poza tą właściwością inne wartości kaw pokrywają się. Jeżeli chodzi o smak zielonej kawy, to  podobny jest do smaku zielonej herbaty – tylko łagodniejszy. Jest to też lżejszy napój dla układu pokarmowego, po jego wypiciu nie ma poczucia ciężkości w żołądku i jest wyraźny brak posmaku kawy palonej. To są moje subiektywne odczucia.  Jak dla mnie to kawa palona od rana musi być, a kawa zielona po południu, jako lekka forma skutecznego pobudzenia organizmu na koniec dnia.

Myślę, że warto uzmysłowić sobie, że żadna kawa nie odchudzi nas, jeżeli będziemy do każdej filiżanki dodawali sobie „coś słodkiego”.